kehf
Tym też sposobem weekend nad morzem dobiegł końca. Wszystko z okazji urodzin mamy i pełnej liczby, tak więc wszystkiego najlepszego raz jeszcze no i pociechy z najukochańszych dzieci ^^
Szkoda tylko, że tak krótko, no ale nic nie może przecież wiecznie trwać, jak to mówią. Piękne chwile, smażenie na plaży, pływanie i zachody słońca - czego chcieć więcej ja się pytam. Przy okazji kilka miejscowości odwiedziliśmy, bo przecież wszystko rzut beretem, a być tak blisko i nie zajechać, choć na chwilę to aż żal :)
Co prawda nie zabrakło dziwnych przygód jak zgubienie telefonu na plaży wieczorem, ale na szczęście znalazł się rano kolejnego dnia, trochę mokry co prawda, ale już działa.
Na zdjęciach, które prezentuję niżej kilka własnie uwiecznionych wspomnień z rodzicami, Kamilą i Kamilą. Pozdrawia i zapraszam :)




























































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz